Follow our profiles:

Cube-X – Simulation (recenzja)

Cube X to polski projekt z Katowic, założony w 2012 roku przez Jakuba Szczepańskiego. Po dłuższej przerwie powrócił z nowym, pełnowymiarowym albumem „Simulation”, który trwa 75 minut i obejmuje 18 utworów. To jednoosobowe przedsięwzięcie od początku porusza się w estetyce mrocznej elektroniki, a najnowsze wydawnictwo wyraźnie kieruje się w stronę tanecznego, klubowego brzmienia.

Tutaj można posłuchać pełnej recenzji po angielsku:


„Simulation” to materiał osadzony przede wszystkim w rejonach Dark Electro i Agrotech, z domieszką hardstyle’u oraz cięższych, industrialnych wpływów. Choć na stronie Bandcamp projektu pojawia się odniesienie do EBM, w praktyce na albumie znacznie silniej słychać agresywną, nowoczesną formę Agrotech niż klasyczne cechy Electronic Body Music. To muzyka utrzymana w szybszych tempach, brutalna i projektowana z myślą o parkiecie, ale na tyle dobrze skonstruowana, że sprawdza się również w domowym odsłuchu.

Jedną z największych zalet albumu jest jego spójność. Mimo znacznej długości materiał nie nuży i utrzymuje uwagę od początku do końca, co ma szczególne znaczenie w czasie, gdy coraz mniej artystów decyduje się na publikowanie długich, pełnych albumów zamiast pojedynczych singli czy krótszych EP-ek. „Simulation” pokazuje, że dobrze zaplanowana, konsekwentna płyta nadal może działać jako zamknięta całość.

Wśród najmocniejszych punktów programu wyróżnia się otwierający album „Alien Rage”, który od razu pokazuje intensywność całego wydawnictwa. Szczególnie mocno wybrzmiewa też „Annihilator”, jeden z najbardziej melodyjnych utworów na płycie, oparty na bardzo dobrych liniach syntezatorowych i mrocznych leadach – króluje tutaj oczywiście niepodzielnie brzmienie „supersaw” znane z syntezatorów Rolanda i popularne w muzyce trance. Jednak ta melodyczno osadzone w znacznie bardziej brutalnym kontekście. Na uwagę zasługuje również „Blood and Terror”, bardzo gęsty w swej atmosferze numer, który spokojnie mógłby znaleźć się na albumie C_Lekktor, czy innego aggrotechowego projektu (vide X-RX, czy Nachtmahr).

Dużą rolę na albumie odgrywają także utwory instrumentalne, pozwalające skupić się mocniej na samej konstrukcji muzyki i warstwie melodycznej. „Breaking the Code” należy do najciekawszych przykładów takiego podejścia, a „Welcome to the Future” okazuje się prawdopodobnie najcięższym fragmentem całego wydawnictwa. Wyróżnia się również „You Get What You Deserve”, wykorzystujący cytaty z bardzo znanego filmu, a także – zawierające już partie wokalne – utwory „I Am on My Way” i „Warzone”, które zbliżają się do estetyki dark hardstyle (szczególnie ten ostatni brzmi jak Scooter na sterydach).

Większość kompozycji utrzymana jest w szybkim tempie, zwykle powyżej 120 BPM, często nawet wyższym. Nie ma tu wolniejszych, ambientowych ani wyraźnie mid-tempowych momentów, dlatego pewnym ograniczeniem albumu może być niewielka różnorodność tempa i nastroju między kolejnymi numerami. Jednocześnie to właśnie konsekwencja stylistyczna sprawia, że materiał zachowuje wyraźny charakter i dobrze funkcjonuje jako klubowo ukierunkowana całość.
Zamykający album utwór „Till I Die” przynosi bardziej dramatyczny i melodyjny finał. To jeden z tych momentów, które pokazują, że Cube X nie ogranicza się wyłącznie do rytmicznej agresji, ale potrafi również budować napięcie i emocjonalny ciężar kompozycji. Dzięki temu finał pozostawia po sobie mocne wrażenie i dobrze domyka całą narrację albumu.

Istotnym atutem „Simulation” pozostaje produkcja. Tego rodzaju muzyka może sprawiać pozory łatwej do wykonania, zwłaszcza przez silnie przetworzone wokale i programowaną naturę brzmień, jednak w praktyce wymaga dużej kontroli nad selektywnością, energią i spójnością miksu. W przypadku Cube X słychać, że w materiał włożono dużo pracy: album brzmi profesjonalnie, konsekwentnie i daje wyraźną przyjemność słuchania w całości.

„Simulation” to propozycja szczególnie interesująca dla słuchaczy takich projektów jak XRX, C_Lekktor, Hocico, Combichrist, Nachtmahr czy Xotox, a także dla odbiorców poruszających się w obszarze terror EBM, power noise i rhythmic noise. To mocny, dopracowany i świetnie brzmiący materiał dla wszystkich, którzy szukają mrocznej, agresywnej elektroniki o wyraźnie tanecznym charakterze.

Przewijanie do góry